W październiku rozpoczął się zasadniczy etap budowy gazociągu przyłączeniowego, który ma doprowadzić gaz z Tłoczni w Rembelszczyźnie do Elektrociepłowni Żerań. Wykonawca tej inwestycji – firma JT S.A. przed rozpoczęciem prac w terenie musiała się zmierzyć z dużym wyzwaniem. Okazały się nim, zalegające w okolicy bocznicy PKP Cargo (ul. Marywilska), niesprzątane od wielu lat, śmieci budowlane.

Dzikie wysypiska są ogromnym problemem nie tylko na Żeraniu, ale w całym kraju. Coraz częściej możemy się na nich natknąć nie tylko na odpady komunalne, ale trudne
do uprzątnięcia, ze względu na gabaryty i wagę, śmieci budowlane – gruz, materiały używane przy pracach remontowych i wykończeniowych itp. Są to w skrajnych przypadkach odpady niebezpieczne, mogące zagrażać życiu i zdrowiu ludzi i zwierząt.

Przystępując do prac przygotowawczych nad Kanałem Żerańskim firma JT S.A., zgodnie z podpisaną z GAZ-SYSTEM umową, musiała uprzątnąć teren w sposób umożliwiający bezproblemową realizację kolejnych etapów inwestycji przyłączeniowej EC Żerań. Okazało się, że śmieci budowlanych jest naprawdę dużo. Łącznie z terenu przyszłej budowy
43 ciężarówki wywiozły 1100 ton odpadów, czyli ponad 600 m3. Wykonawca po uprzątnięciu terenu natychmiast go wygrodził, co powinno uniemożliwić jego powtórne zaśmiecenie.

Zjawiskiem nagminnym jest to, że odpady z prowadzonych robót bardzo często trafiają
na dzikie wysypiska, czy na tereny leśne, przyczyniając się do niszczenia ekosystemów. Mimo kontroli Straży Miejskiej przeprowadzanych sukcesywnie na obszarach, gdzie powstają hałdy odpadów dotychczas nie udało się rozwiązać tego problemu efektywnie.

Doprowadzenie gazu ziemnego do EC Żerań to budowa 10 km gazociągu, wymagająca zastosowania specjalistycznych technologii i jednocześnie pokonania bardzo przyziemnych przeszkód, takich jak dzikie wysypiska na brzegach kanału.

Autor: Marcin Dembowski